Strony

czwartek, 23 stycznia 2014

Jesteś tylko mój - Joanna Sykat



Wydawnictwo: Replika      
Data wydania: grudzień 2013      
Liczba stron: 220     
Format: 135 x 200 mm      
Oprawa:  miękka ze skrzydełkami    
ISBN: 978-83-7674-180-2





Joanna Sykat, matka, żona i autorka książek: „Biedronki są ważne” oraz „Wszystko dla Ciebie”. „Jesteś tylko mój” to trzecia wydana przez autorkę pozycja, pierwsza, którą miałam okazję czytać.

Natasza i Krzysztof poznali się na kursie rumby. Mężczyzna jest zauroczony pięknym ciałem i silną osobowością tancerki. Niestety, dla niej Krzysztof jest jedynie partnerem do tańca i serdecznym przyjacielem. Po czasie, kiedy dziewczyna pragnie wejść z nim w bliższą relację okazuje się, że on oddał swoje serce innej kobiecie, Renacie - spokojnej i ułożonej wiolonczelistce. Zraniona Natasza, odchodzi na bok i stara się poukładać swoje życie według innego planu. Zwykły przypadek, zrządzenie losu sprawiają jednak, że znajomi z parkietu spotykają się po latach na firmowym szkoleniu. Skrywane dotąd uczucie odżywa, a górę nad rozsądkiem bierze namiętność. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Krzysztof zdążył już założyć rodzinę, jest kochającym mężem i ojcem Witusia… Jak potoczy się ta historia? Którą z kobiet ostatecznie wybierze Krzysztof? Jakie znaczenie będzie miał tajemniczy żółty zeszyt z zapiskami Renaty? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam do lektury.

Mogłoby się wydawać, że temat zdrady w literaturze został do tej pory wyczerpany. A jednak, autorce udało się wyjść poza schemat i zaprezentować ciekawą historię, z zakończeniem, które zaskoczy niejedną osobę sięgającą po tę książkę. Prowadzenie dwutorowej narracji, z perspektywy obu bohaterek, to jej zdecydowany atut. Dzięki zastosowaniu tego zabiegu, czytelnik ma możliwość poznania myśli kotłujących się w głowach kobiet kochających jednego mężczyznę. Charakteru lekturze dodaję też wyraźnie zaznaczona retrospekcja oraz pojawiające się od czasu do czasu fragmenty literackiej twórczości Nataszy. Nie można przyczepić się również do kreacji bohaterów, którzy są jak najbardziej rzeczywiści z ich problemami i rozterkami oraz wadami, które posiada każdy z nas. Nie potrafię wskazać osoby, którą polubiłam najbardziej, ale pewne jest to, że zdecydowanie nie pałałam sympatią do pozbawionego uczuć i egoistycznego Krzysztofa. Joanna Sykat okazała się wspaniałą obserwatorką życia, ludzi i ich zachowań.

„Jesteś tylko mój” to książka obok, której nie można przejść obojętnie. Zmusza ona czytelnika do postawienia sobie pytań o to, co w życiu najważniejsze i jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć w walce o miłość i upragnione szczęście. Czy warto budować je na czyjejś krzywdzie, zapominając niejednokrotnie o Bogu ducha winnych dzieciach i czy bycie dorosłych zawsze równa się byciu dojrzałym? Nie dajcie się zwieść pozorom. Pod sielankową okładką kryje się bowiem wartościowa historia, pełna rozczarowań i ludzkich dramatów, która może przydarzyć się każdemu/każdej z nas. Polecam.  

Moja ocena
7/10

___________________________________________
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Replika

http://www.replika.eu/

Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

52 książki 2014
Grunt to okładka
Polacy nie gęsi... II
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu(1,5cm)

22 komentarze:

  1. Mimo, że na początku pomyślałam, że to nic dla mnie to Twoja recenzja sprawiła, że bardzo chcę ją przeczytać. Zainteresowało mnie również to, że książka napisana jest też z perspektywy jednej i drugiej kobiety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że autorce udało się mnie zaskoczyć, a prowadzenie dwutorowej narracji było strzałem w dziesiątkę, tym bardziej, że jednym ze źródeł jest pamiętnik:)

      Usuń
  2. Zupełnie nie w moim stylu ta książka... Strasznie bym się męczyła czytając.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie namawiam jeśli to nie Twój styl:) Choć niejednokrotnie przekonałam się, że warto dawać szansę nawet tym książkom, które w pierwszej chwili nas nie interesują:)

      Usuń
  3. Już kiedyś pisałam na jakimś blogu, że chętnie się na nią skuszę. Ale póki co mam sporo zaległości z powodu sesji, więc pewnie nie będzie to lektura na najbliższy czas...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mimo przeciwności znajdziesz na nią czas:)

      Usuń
  4. Brzmi zachęcająco. Okładka ładna, ale nie spodziewałabym się, że kryje w sobie elementy zaskoczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama wiesz jak to czasem bywa z tymi okładkami :P

      Usuń
  5. Brzmi miło, jak tylko znajdę czas...

    OdpowiedzUsuń
  6. Marzę o przeczytaniu tej książki, od kiedy dowiedziałam sie, że zostanie wydana! Niestety nie otrzymałam jej pod choinkę, a mam tyle książek do czytania, że nawet nie miałam kiedy jej zakupić. Zrobię to niezwłocznie po przeczytaniu wszystkiego co czeka w kolejce. Wszyscy chwalą tę książkę, Ty również, więc jestem bardzo na nią nakręcona! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozostaje mi jedynie życzyć Ci, aby jak najszybciej znalazła się w Twojej domowej biblioteczce:)

      Usuń
  7. jak najbardziej mam na nią ochotę;) czaję się w ogóle na jakąś książkę tej konkretnej autorki;) świetna recka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po lekturze tej pozycji mam ochotę na "Wszystko dla Ciebie" :)

      Usuń
  8. Okładka jest rzeczywiście sielankowa. Nie spodziewałabym się takiej treści.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie byłam na nią przygotowana pomimo, że opis na odwrocie zdradza sporo z fabuły:)

      Usuń
  9. Zachęcająca recenzja :) Przyjrzę się książce w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książka idealna na tą szarą i burą pogodę:))

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy pomysł z tą dwutorową narracją, poza tym jestem ciekawa jak autorka poradziła sobie z mało oryginalnym tematem jakim jest zdrada :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam książki, które poruszają czytelnika i nie pozostawiają go obojętnym. Cieszę się, że "Jesteś tylko mój" jest taką lekturą. Na pewno przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Będę miała z pewnością tę pozycję na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze:)
Zapraszam do dyskusji:)