Strony

wtorek, 22 sierpnia 2017

Agonia dźwięków - Jaume Cabré


Obcowanie z prozą Jaume Cabré przynosi prawdziwą przyjemność, o czym przekonałam się w trakcie czytania Jaśnie PanaCienia eunucha oraz jego najgłośniejszej do tej pory powieści Wyznaję. Bardzo cenię sobie unikalny styl autora oraz złożoność zarówno wykreowanych przez niego postaci, jak i przedstawianych historii. Kolejne powieści Katalończyka uznaje się za literaturę ambitną, mimo wszystko dla mnie przystępną i zapewniającą rozrywkę, na których polską premierę warto czekać przez kolejne długie  miesiące. Agonia dźwięków to powieść, która w oryginale pojawiła się już w 1984 roku.

piątek, 4 sierpnia 2017

Książkowe Kadry Lipca

Biorąc pod uwagę kilka poprzednich miesięcy nie wypada mi narzekać na lipiec. W pierwszych czterech tygodniach wakacji udało mi się przeczytać 7 książek, w tym aż 4 pozycje dla dorosłych. Łącznie dało to 1636 stron, czyli dokładnie 53 strony dziennie. Jest to satysfakcjonujący mnie wynik. Ponadto z Synkiem pochłoneliśmy kolejne 3 książeczki dla dzieci. Poniżej kilka książkowych kadrów.


poniedziałek, 31 lipca 2017

Czytamy i poznajemy świat - odsłona 3


W trzeciej odsłonie cyklu Czytamy i poznajemy świat mam dla Was kolejny hit, czyli książeczkę obrazkową Rok na wsi, która w ostatnim czasie robi prawdziwą furorę w naszym domu. Dosłownie nie ma dnia bez przypomnienia sobie przedstawionych na kolejnych stronach sytuacji. Z kolei Jak to działa? Zwierzęta to pozycja dla nieco starszych dzieci, w której wiedza została podana w lekkiej i humorystycznej postaci.

niedziela, 16 lipca 2017

Książkowe Kadry Czerwca

Ze sporym opóźnieniem publikuję kolejną odsłonę Książkowych Kadrów Miesiąca. Czerwiec był dla mnie kolejnym już miesiącem, w którym zanotowałam marny wynik czytelniczy. Całe szczęście zanosi się, że w lipcu mój wynik nieco się poprawi. Hura! W czerwcu przeczytałam 4 książki. Jeśli chodzi o liczbę stron było ich 1005, co dziennie daje zaledwie 34 strony. Tak sobie myślę, że to nawet nie chodziło o znikomą ilość wolnego czasu, ale o czytelniczą niemoc, która od czasu do czasu dopada chyba każdego...


piątek, 14 lipca 2017

Podróże Guliwera - Jonathan Swift


Do tej pory posiadałam jedynie mgliste pojęcie o Podróżach Guliwera pochodzące jeszcze z okresu dzieciństwa i pewnego animowanego filmu. W tamtym czasie na moją wyobraźnię mocno oddziaływały przygody podróżnika, który przez przypadek trafił do kraju Liliputów, po czym nagle znalazł się wśród olbrzymów. Gdy dowiedziałam się planowanym wydaniu tych pochodzących z XVIII wieku opowieści postanowiłam wreszcie przyjrzeć się im bliżej, tym bardziej, że ich wartość docenił sam George Orwell.