Strony

sobota, 2 września 2017

Książkowe Kadry Sierpnia

Przed Wami kolejna odsłona Książkowych Kadrów Miesiąca. W sierpniu udało mi się przeczytać 6 książek, w tym tylko jedną dla dorosłych. Łącznie dało to zaledwie 772 strony, czyli 25 stron dziennie. Jak widać kumulacja różnorodnych zajęć dała się we znaki. We wrześniu czasu na czytanie będę mieć jeszcze mniej, ale jestem dobrej myśli i będę się cieszyć z każdej przeczytanej w biegu strony. Poniżej kilka książkowych kadrów oraz zestawienie przeczytanych tytułów. Dodam jeszcze, że Dżoker Michała Piedziewicza pozytywnie mnie zaskoczył, natomiast przygody uroczego Karlssona z dachu zauroczyły nas na tyle, że zbliżamy się już do końca kolejnej części tej serii.


sobota, 26 sierpnia 2017

Czytamy i poznajemy świat - odsłona 4


Za nami lektura kolejnych książeczek dla dzieci. Niezmiernie cieszy mnie widok Synka przeglądającego kolejne podsuwane przeze mnie pozycje książkowe. Cztery pory roku oraz Kto pocieszy Maciupka? samej Tove Jansson to króciutkie, zaledwie kilkustronicowe publikacje, jednak bardzo wartościowe. Ich atutem jest nie tylko treść, ale również piękne wydania oraz przykuwające wzrok ilustracje. Powiedzcie sami, jak nie zachwycać się takimi książkami?

wtorek, 22 sierpnia 2017

Agonia dźwięków - Jaume Cabré


Obcowanie z prozą Jaume Cabré przynosi prawdziwą przyjemność, o czym przekonałam się w trakcie czytania Jaśnie PanaCienia eunucha oraz jego najgłośniejszej do tej pory powieści Wyznaję. Bardzo cenię sobie unikalny styl autora oraz złożoność zarówno wykreowanych przez niego postaci, jak i przedstawianych historii. Kolejne powieści Katalończyka uznaje się za literaturę ambitną, mimo wszystko dla mnie przystępną i zapewniającą rozrywkę, na których polską premierę warto czekać przez kolejne długie  miesiące. Agonia dźwięków to powieść, która w oryginale pojawiła się już w 1984 roku.

piątek, 4 sierpnia 2017

Książkowe Kadry Lipca

Biorąc pod uwagę kilka poprzednich miesięcy nie wypada mi narzekać na lipiec. W pierwszych czterech tygodniach wakacji udało mi się przeczytać 7 książek, w tym aż 4 pozycje dla dorosłych. Łącznie dało to 1636 stron, czyli dokładnie 53 strony dziennie. Jest to satysfakcjonujący mnie wynik. Ponadto z Synkiem pochłoneliśmy kolejne 3 książeczki dla dzieci. Poniżej kilka książkowych kadrów.