Strony

poniedziałek, 21 lipca 2014

Pretty Little Liars. Bez skazy - Sara Shepard


Tytuł oryginału: Flawless. A Pretty Little Liars Novel 
Wydawnictwo: Otwarte        
Data wydania: wrzesień 2011    
Liczba stron: 320      
Format: 136 x 205 mm      
Oprawa: miękka    
ISBN: 978-83-7515-172-5





Po przygodzie z pierwszą częścią, niezwykle popularnej serii Pretty Little Liars, przyszedł czas na jej kontynuację. Kłamczuchy były dla mnie udanym wstępem do całości, ale nie zachwyciły mnie tak bardzo  jak się tego spodziewałam, choć nie ukrywam autorce udało się mnie zaintrygować. Bezpośrednio po Kłamczuchach sięgnęłam po Bez skazy. Jak było tym razem?

Aria, Hanna, Spencer i Emily już wiedzą, że tajemniczym nadawcą niepokojących wiadomości nie jest ich przyjaciółka, Alison. Po odnalezieniu jej zwłok i uroczystościach pogrzebowych smsy i maile od A. nie ustają. Dziewczyny zaczynają popadać w panikę, tym bardziej, że wiadomości zaczynają przeradzać się w groźby. Ktoś ewidentnie próbuje namieszać w ich życiu. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się zjednoczenie sił i wspólne rozwikłanie zagadki. Niestety, nastolatki oddaliły się od siebie na tyle daleko, że jest to niemożliwe. Nie ufają sobie jak dawniej, każda z nich ma wstydliwe tajemnice, których nie chce zdradzić pozostałym.

Kiedy w mieście pojawia się Toby Cavanaugh podejrzenia padają w kierunku jego osoby. Przez młodzież Rosewood chłopak uważany jest za dziwaka i outsidera, bywa publicznie wyszydzany i poniżany. Przed laty przyznał się do przypadkowego oślepienia przyrodniej siostry, jednak dziewczyny wiedzą, że to nie on jest winnym temu wypadkowi. Dlaczego więc wziął na siebie odpowiedzialność za ten czyn i poniósł karę za występki innej osoby? Dziewczyny sądzą, że jego powrót do miasta podyktowany jest chęcią zemsty za okaleczenie siostry i lata spędzone w zakładzie poprawczym w innym mieście. Podejrzenia podsyca fakt, że Toby zaczyna kręcić się wokół Emily.
 
Tę część autorka rozpoczyna od przypomnienia najważniejszym zdarzeń z poprzedniej książki. Dla mnie, osoby która sięgnęła po nią bezpośrednio po lekturze Kłamczuch, ten zabieg jest nieco irytujący, ale z pewnością docenią go ci, którzy zanotowali sporą przerwę pomiędzy tomami. Sara Shepard również w tej części przedstawia wydarzenia z perspektywy każdej z dziewcząt z osobna, co w dalszym ciągu uważam za bardzo dobry pomysł. Poprzednia część koncentrowała się głównie wokół przedstawienia osobowości bohaterek i charakteryzowała się dość spokojnym tempem akcji. Tutaj  na pierwszy plan wysuwa się właśnie rozwijająca się ze strony na stronę akcja oraz towarzyszące jej emocje. Pojawiają się kolejni bohaterowie, tropy prowadzące donikąd i fałszywe podejrzenia. W dalszym ciągu trudno zgadnąć kim jest A. Zapewniam Was, że Sara Shepard potrafi budować napięcie. 

Po lekturze Bez skazy jestem jeszcze bardziej zainteresowana rozwikłaniem zagadki tajemniczego nadawcy wiadomości. Czuję jednak, że autorka jeszcze długo będzie wodzić za nos swoich czytelników, zanim pozwoli domyślić się, kim jest A.  




Moja ocena
7/10


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
52 książki 2014
Przeczytam tyle, ile mam wzrostu (2,5 cm)
Z literą w tle (S/Ś)
Z półki 2014 

20 komentarzy:

  1. Ostatnio często trafiam na recenzje książek z serii Pretty Little Liars. Coraz bardziej mnie intrygują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że to seria idealnie pasująca na letni wypoczynek :))

      Usuń
  2. Czytałam jedynie pierwszy tom, dlatego przede mną jeszcze lwia część serii. Na razie nie zapowiada się, bym ją kontynuowała, ale w przyszłości zamierzam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w domu jeszcze jedną część, ale póki co zrobiłam sobie przerwę na inne lektury:) Do PLL z pewnością powrócę :)

      Usuń
  3. Widziałam wiele opinii i bardzo chętnie przeczytam tą serię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z mojej strony mogę jedynie zachęcać :)

      Usuń
  4. mnie też Kłamczuchy nie zachwyciły aż tak bardzo, ale zainteresowały na tyle, że już mam za sobą siedem tomów :) poza tym serial bardzo podniósł poprzeczkę :) autorka często stosuje zabieg przypominania tego, co było wcześniej i mnie się to bardzo podoba, bo mam duże przerwy pomiędzy poszczególnymi tomami i łatwiej mi się w tym wszystkim odnaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siedem tomów?? Kiedy ja osiągnę ten pułap... :) Tak jak pisałam, jest to przydatne właśnie w przypadku dłuższych przerw pomiędzy kolejnymi książkami :)

      Usuń
  5. Musiałabym mieć dostęp do całej serii, żeby się za to zabrać. Chyba prędzej obejrzę serial.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co słyszałam, to serial nieco różni się od książek, ale ogólnie chodzi chyba o to samo :P Mnie została jeszcze jedna część w domu, a jak zdobędę resztę to jeszcze nie wiem :))

      Usuń
  6. widzę w ocenie tendencję wzrostową, czyli jest dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że poziom książek zostanie przynajmniej utrzymany :)

      Usuń
  7. tak to zdecydowanie wciąga i to bardzo to znaczy poznanie kim jest A, a dodatkowo serial opowiada inną wersję, więc czasem warto je porównać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wciąga, oj wciąga :) Możliwe, że po skończeniu kilki książek zacznę oglądać również serial :)

      Usuń
  8. Ostatnio z biblioteki przytargałam sobie pierwszą część tej serii do domu. Tak z ciekawości;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jakie wrażenie zrobi na Tobie :)

      Usuń
  9. Ciągle się waham czy zaczynać tę serię.... Tyle tomów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liczba tomów przeraża również mnie... Jak je zdobyć w miarę przystępnej cenie? :P

      Usuń
  10. od dawna mam chęc rozpocząć tą serie, ale zawsze znajdzie się jakieś ale...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak mam, ale tym razem się zdecydowałam :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze:)
Zapraszam do dyskusji:)