Strony

sobota, 19 października 2013

Przedpremierowo: Niezbędnik obserwatorów gwiazd - Matthew Quick



Tytuł oryginału: Boy 21   
Wydawnictwo: Otwarte         
Data wydania: 23 październik 2013    
Liczba stron: 320      
Oprawa: miękka     
ISBN:  978-83-7515-270-8






Niepodważalną zaletą czytania książek jest możliwość przebywania, chociaż chwilo, w miejscach, w których rozgrywa się ich akcja. Jednym razem będą to wymyśle, fantastyczne krainy zamieszkiwane przez baśniowe stwory, innym to czy inne miasteczko, wieś w odległym lub bliskim zakątku świata. Kilka ostatnich dni spędziłam w Belmont - niewielkim mieście, gdzie rządzą gangi narkotykowe i irlandzka mafia, gdzie wciąż słychać strzały i piski opon. Bez właściwej „ochrony” zwyczajnie nie ma tutaj życia. Jedyną normalną rozrywką dla mieszkańców są rozgrywki miejscowej drużyny koszykarskiej. Wielu marzy o opuszczeniu tego przygnębiającego, niebezpiecznego miejsca i wyruszeniu w poszukiwaniu szczęścia i możliwości rozwoju. Nie wszystkim się to jednak udaje. Dzięki wiarygodnym opisom autora idealnie poczułam klimat miasteczka.

Finley odkąd pamięta kocha koszykówkę. W dzieciństwie spędzał całe dnie na ćwiczeniu rzutów, co ostatecznie zaowocowało miejscem w pierwszym składzie szkolnej drużyny. Pasję do koszykówki dzieli z nim jego dziewczyna, Erin, która ma niewiele wspólnego ze współczesnym wizerunkiem nastolatek, szczególnie tych amerykańskich. Jest miłą, naturalną i można by rzec równą dziewczyną. Tworzą dość dziwną, ale też szczęśliwą parę. Wielu mogłoby im zazdrościć wzajemnego oddania, troski i przyjacielskich relacji jakie ich łączą. Jedno jest pewne - dla Finley’a liczy się tylko Erin i koszykówka.

Erin jest jedną z niewielu osób, jakie znam, którym nie przeszkadza milczenie, a ponieważ nie lubię mówić, pod tym względem świetnie do siebie pasujemy. Nie jąkam się ani nic z tych rzeczy. Nie mówię wiele z wyboru.

Osiemnastolatek mieszka wraz z ciężko pracującym ojcem i beznogim dziadkiem, którym nie udało się w porę opuścić Belmont. Jest to dla nich dodatkowym motorem do działania. Mimo wielu przeciwności robią wszystko, aby udało się to Finley’owi. Czy los będzie dla niego łaskawy i pozwoli opuścić pozbawione perspektyw miasteczko? Musicie poczytać sami.

Jest jeszcze jedna kwestia. Trener Finley’a prosi go o dość nietypową przysługę. Chciałby, aby ten spróbował zaprzyjaźnić się z mającym przybyć do miasteczka chłopakiem, który niedawno stracił oboje rodziców. Finley, nie do końca świadom konsekwencji swojej decyzji, przystaje na propozycję trenera. Nie odstrasza go nawet jego pierwsze spotkanie z dość oryginalnym chłopakiem…

„Niezbędnik obserwatorów gwiazd” to mądra i wzruszająca opowieść o wartościach nadrzędnych jakimi są miłość, przyjaźń, lojalność. Jest to także historia, która w dobitny sposób pokazuje jak życie potrafi czasami płatać figle, sprawiając, że wszystko wydaje się beznadziejne i stracone. Każe jednak nie poddawać się tylko poszukiwać w życiu celów, które stają się siłą napędową do działania, nie odpuszczać w gonitwie w poszukiwaniu szczęścia, o którym wszyscy marzymy. Sporo w niej nie tylko życiowych prawd, ale też obaw i rozterek towarzyszących młodym ludziom. Jest to niezwykła, chwytająca za serce opowieść, miejscami wzruszająca do łez.


Książka bez wątpienia posiada wiele plusów. Matthew Quick świetnie oddał uczucia towarzyszące wrażliwej duszy introwertyka, jakim jest Finley. To właśnie z jego perspektywy poznajemy tę historię. Cichy, zamknięty w sobie, spokojny - chłopak, który posiada pewien sekret z dzieciństwa rzutujący na jego późniejsze życie. Nie do końca akceptowany przez środowisko, w którym przyszło mu się wychowywać codziennie toczy walkę z nieśmiałością i poczuciem bycia gorszym. Przy tym jest dojrzałym i odpowiedzialnym człowiekiem wkraczającym w dorosłe życie. Nie da się go nie lubić. Muszę wspomnieć o osobie niepełnosprawnego dziadka. Jest to postać, która mimo swego kalectwa zaraża optymizmem. Jest mądrym człowiekiem i mistrzem ciętej riposty, który od pierwszych chwil podbił moje serce. Autorowi  udało się także w znakomity sposób przedstawić niewielką społeczność, gdzie wciąż aktualnym problemem jest rasizm i zatargi miejscowych gangów narkotykowych, miejsce jakich na świecie wciąż wiele.

Minusy?  W zasadzie jeden. W książce można dostrzec pewne podobieństwa do „Poradnika pozytywnego myślenia”, nie są one jednak tak znaczące, aby negatywnie wpłynąć na jej odbiór. Do książki podeszłam bez większych oczekiwać, dlatego tym większe moje zdziwienie, kiedy okazała się naprawdę bardzo dobrą książką, na wysokim poziomie. Chociaż zaliczyłabym ją do literatury młodzieżowej, może zachwycić czytelnika w każdym wieku. Jest to bez wątpienia pozycja warta uwagi.
Premiera
23 października



Moja ocena
8/10 

__________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Otwarte


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
  • 52 książki

24 komentarze:

  1. Piszesz, że to książka raczej dla młodzieży, więc polecę ją mojej młodszej kuzynce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisałam również, że może spodobać się czytelnikowi w każdym wieku:) Ale jak najbardziej poleć ją młodszej kuzynce:)

      Usuń
  2. Właśnie czekam na swój egzemplarz:-) Jestem strasznie ciekawa tej książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak pisałam wyżej, jestem pozytywnie zaskoczona:)

      Usuń
  3. Już czytałam dwie recenzje, które mnie pozytywnie zaskoczyły.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenzja, a książka zapowiada się bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę książkę i cieszę się, że jest tak dobra! Ja nie czytałam "Poradnika pozytywnego myślenia" dlatego sądzę, że obejdę się bez porównań.

    OdpowiedzUsuń
  6. najpierw planuję przeczytać Poradnik pozytywnego myślenia i jeśli spodoba mi się styl autora, na pewno sięgnę i po ten tytuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że dość interesujący pisarz z Matthew Quicka:)

      Usuń
  7. Czytałam "Poradnik pozytywnego myślenia". Myślę, że i ta książka by mi się spodobała.

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie zajrzę do tej książki. Poza tym bardzo lubię te wydawnictwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że w Otwartym jest w czym wybierać:)

      Usuń
  9. Świetna recenzja i książka zapowiada się ciekawie. Przyznam, że najbardziej mnie zaintrygowałaś postacią dziadka :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy zobaczyłam tę książkę w zapowiedziach, zainteresowała mnie, ale potem dowiedziałam się o tych podobieństwach do "Poradnika pozytywnego myślenia”. I teraz tak się zastanawiam: co przeczytać najpierw? PPM czy NOG? A może zacząć od filmu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma znaczenia po którą pozycję sięgniesz najpierw, bo wspomniane podobieństwa to nie nawiązania:) Są to bowiem dwie niezależne historie:) A jeśli chodzi o film to ja radzę obejrzeć go po lekturze książki:)

      Usuń
  11. poradnik pozytywnego myślenia chodzi za mną już jakiś czas. skoro ta książka trochę do niego nawiązuje też chętnie ją poznam. niedługo premiera wiec powinna być dostępna na targach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z przyjemnością poznam tę książkę:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka zapowiada się bardzo ciekawie, myślę, że i mi by się spodobała, na pewno sięgnę po nią gdy będę miała taką okazję

    OdpowiedzUsuń
  14. Muszę w końcu przeczytać "Poradnik...". A co dalej - zobaczę. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Póki co poradnik, a pewnie potem dalej będę czytać ;P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze:)
Zapraszam do dyskusji:)