Strony

czwartek, 24 października 2013

Przedpremierowo: Małżeństwo we troje - Eric-Emmanuel Schmitt


Tytuł oryginału: Les deux messieurs de Bruxelles
Wydawnictwo: Znak literanova 
Data wydania: 4 listopad 2013  
Liczba stron: 320   
Format: 144 x 205 mm     
Oprawa: miękka   
ISBN: 978-83-240-2457-5





Ci, którzy śledzą od jakiegoś czasu mojego bloga wiedzą, że nie przepadam za opowiadaniami. Zazwyczaj odczuwam wewnętrzną potrzebę dłuższego przebywania z bohaterami, poznania ich wzajemnych relacji i zagłębienia się w ich psychikę. Co tu dużo mówić, zdecydowanie wolę powieści. Ale, ale… Zawsze jest przecież jakieś „ale”. W moim przypadku jest nim Eric-Emmanuel Schmitt, a w zasadzie jego opowiadania, dla których lektury jestem w stanie zrobić wyjątek. Tym razem padło na „Małżeństwo we troje” - nowość, której premierę zaplanowano na 4 listopada, ale można ją już zamawiać na stronie wydawnictwa.

Opowiadania to kolejne zwierzęta upolowane na danym terytorium. Nawet jeżeli historie zebrane w jednej książce różnią się od siebie, to mają ze sobą wiele wspólnego.

„Małżeństwo we troje” to pięć opowiadań, poruszających różnorodną tematykę. Ich łącznikiem jest jednak miłość w różnych jej obliczach. Mamy więc silną miłość rodzicielską, miłość do czworonogów, miłość do uwielbianego kompozytora muzyki czy trudną miłość homoseksualną. Mowa tutaj także o przebaczeniu, ludzkich dramatach i trudnych wyborach, które często rzutują na dalsze życie. Autor podejmuje trudne i kontrowersyjne tematy. Zagłębia się w uczucia osób homoseksualnych, przywołuje wspomnienia więzionych w obozach koncentracyjnych, a także zadaje pytania o sens badań prenatalnych i współczesną transplantologię. 

 Śmierć jest tylko przysługą oddaną życiu po to, by mogło się ono odnawiać i trwać.

W charakterystyczny dla siebie sposób ukazuje skomplikowane relacje małżeńskie i rodzicielskie. Podkreśla przy tym obecność w życiu każdego człowieka życia wyobrażeniowego, złożonego z uczuć i emocji, które wpływa na życie rzeczywiste, realne.

Książkę dopełniają fragmenty dziennika pisarza, w których autor zdradza twórcze inspiracje i wiele osobistych myśli. Z dodatku dowiadujemy się m. in. o miłości autora do czworonogów i Islandii, którą stara się odwiedzać jak najczęściej. Fascynują go nie tylko odmienna flora i fauna wyspy, ale także gwałtowne, niebezpieczne siły zamieszkujące tę ziemię, lawa, która potrafi rozpruwać lodowce i skały.

Jak zwykle utwory Schmitta pełne są symboli i porównań. Dla miłośników opowiadań  i fanów Schmitta jest to lektura obowiązkowa. Pozostałym również serdecznie polecam. 


Moja ocena
7/10

_________________________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu Znak literanova



Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:
  • 52 książki

19 komentarzy:

  1. Przeczytałam dwie jego książki, ale czy jestem jego fanką? Raczej nie, choć okładka jak i to, że są to opowiadania przyciąga ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Może kiedyś. Ja też nie przepadam za opowiadaniami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że Ci się nawet podobało ;) Ja również nie przepadam za opowiadaniami, ale jakoś mnie zachęciłaś... chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, mnogość tematów gwarantowana:)

      Usuń
  4. Już dawno jestem w tyle z jego twórczością, choć większość książek prędzej czy później czytam... Ale chyba na razie z tą pozycją się wstrzymam, nie czuję potrzeby czytania jej od razu po premierze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus jest taki, że autor nie pisze obszernych utworów więc w kilka godzin można poznać jego całą twórczość:)

      Usuń
  5. nie przepadam za opowiadaniami, ale od czasu do czasu po nie sięgam, więc ten tytuł sobie zapamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja lubię opowiadania, gdyż cenię sobie ich różnorodność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o różnorodność to masz zdecydowanie rację:) I w tym przypadku poruszana jest różna tematyka:)

      Usuń
  7. Także doeceniam opowiadania :) Chetnie zapoznam się z tym zbiorem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię tego autora, więc chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja także nie przepadam za opowiadaniami. Wole coś dłuższego :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam ją sobie w sobotę i już nie mogę się doczekać lektury!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo cenię sobie tego autora i z pewnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. tego autora czytałam " Oskar i Pani Róża " zniechęciłam się i raczej już nie sięgnę po inną powieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo Schmitt ma w swoim dorobku kilka świetnych pozycji, a czasem nie warto zrażać się do autora z powodu jednej lektury:)

      Usuń
  13. Super! Cieszę się, że tak wysoko oceniłaś ten tytuł, bo planuję po niego sięgnąć. Schmitta uwielbiam i biorę jego książki w ciemno. Dotychczas zawiódł mnie jedynie jeden tytuł, ale za to, co napisał w innych publikacjach, już dawno o tym zapomniałam i wybaczyłam mu tę niedoskonałość ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze:)
Zapraszam do dyskusji:)