Strony

piątek, 8 listopada 2013

Opiekunka Grobów - Melissa Marr


Tytuł oryginału: Graveminder 
Wydawnictwo: Replika       
Data wydania: 2013     
Liczba stron: 316     
Format: 130 x 200 mm     
Oprawa:  miękka ze skrzydełkami   
ISBN: 978-83-7674-224-3





Książkę Melissy Marr miałam w planach odkąd ujrzałam ją w zapowiedziach wydawnictwa. Opis z okładki zaintrygował mnie na tyle, że z niecierpliwością oczekiwałam dnia premiery. Apetyt na książkę podsycał fakt, że od dawna w swoich rękach nie miałam lektury z pogranicza horroru i thrillera. „Opiekunka Grobów” to moje pierwsze spotkanie z prozą amerykańskiej autorki, znanej głównie z powieści dla młodzieży. 

Claysville to niewielkie miasteczko jakich wiele, a jednak ma w sobie coś niezwykłego. Działa niczym magnes na osoby, które postanowiły je z różnorakich powodów opuścić. Regułą jest więc, że prędzej czy później wszyscy wracają do rodzinnej miejscowości, która jako jedyna jest w stanie dać im ukojenie i upragnione szczęście. Claysville posiada także niecodzienny zwyczaj dotyczący pochówku zmarłych - każdy urodzony w mieście ma zostać pogrzebany w obrębie jego granic. Co leży u podstaw tej tradycji?

Akcja powieści rozpoczyna się na cmentarzu, gdzie Maylene Barrow odwiedza kolejne groby zmarłych. Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że kobieta oprócz rozmowy ofiaruje zmarłym także jedzenie i picie. W jakim celu? Na odpowiedź na to pytanie przyjdzie czytelnikowi trochę poczekać. Tymczasem Maylene pada ofiarą brutalnego morderstwa, a wszelkie przesłanki wskazują na atak dzikiego zwierzęcia. Ale czy na pewno? Na to i inne pytania odpowiedzi szukają Rebeka - przybrana wnuczka Maylene oraz Byron - syn miejscowego przedsiębiorcy pogrzebowego. Śledztwu smaczku dodaje skrywane od lat uczucie łączące tę parę, które w zaistniałych okolicznościach ma okazję rozkwitnąć. 

Od pierwszych stron książka utrzymana jest w mrocznym klimacie, a zagadki i tajemnice mnożą się w zastraszającym tempie. W książce sporo się dzieje, a czytelnikowi towarzyszy niemałe napięcie. Autorka wprowadza nowych bohaterów i zdarzenia, również z przeszłości, które wywołują u czytelnika jeszcze większe zainteresowanie. Niemal do ostatnich stron książki trudno jest osądzić kto sprzyja Rebece i Byronowi w śledztwie, a kto zwyczajnie je utrudnia. Oprócz typowych postaci pojawiają się także pochodzący z zaświatów dawni mieszkańcy Claysville, a rozwijający się między głównymi bohaterami romans zapowiada się niezwykle obiecująco. 

Niestety mam wrażenie, że autorka nie wykorzystała w pełni potencjału jaki miała w sobie ta książka. Oryginalny pomysł na fabułę nie został w pełni zrealizowany. Zaszczepiona w czytelniku ciekawość została uśpiona przez nieco rozwleczoną akcję. Niby w książce dzieje się sporo, ale wszystko to jakieś toporne.  

Podsumowując książka wywołała we mnie skrajne uczucia, od wielkiego zainteresowania po chwilowe znużenie, pozostawiające pewien niedosyt. Decyzję o sięgnięciu po książkę pozostawiam Wam. Z pewnością znajdą się tacy, którym książka przypadnie do gustu bardziej niż mnie, ale również tacy, których odczucia po lekturze będą zbliżone do moich.


Moja ocena
6/10

 ____________________________________________________
Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Replika
http://www.replika.eu/


Książkę przeczytałam w ramach wyzwań:

  • 52 książki


Teraz coś dla tych, którzy lubią od czasu do czasu wygrzebać jakieś muzyczne starocie. Wnikliwi słuchacze mogą kojarzyć utwór z popularnego jakiś czas temu filmu.


23 komentarze:

  1. oj też mam w planach tą książkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fabuła rzeczywiście jest dość interesująca i zapowiada się nieźle. Jest to idealna książka dla mnie i nie przeraża mnie fakt, że chwilami nuży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę miłej lektury:)

      Usuń
  3. Może kiedyś sięgnę po tą powieść :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam jak zobaczyłam zapowiedź tej książki. Bardzo chciałam ją wtedy przeczytać. Miesiąc temu dostałam ją w prezencie i jakoś nie mogę się za nią zabrać:) Pewnie jak trochę poleży, to za jakiś czas się na nią skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak czasem mam, że długo czekam na zakup jakiejś książki, a później ciężko mi jest się za nią zabrać:)

      Usuń
  5. Miałam już możliwość z zaznajomieniem się z inną książką Melissy Marr, nie mam pojęcia jaki był jej tytuł, zapomniałam. No cóż, tamta powieść tylko weszła i wyszła z mojej głowy... Nie była raczej wybitna i nie zachęciła mnie do sięgnięcia po inne książki pani Marr. Dlatego też "Opiekunkę grobów" sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja po prostu kocham Melissę Marr! po jej serii o Mrocznym Świecie Wróżek muszę sięgnąć po tę książkę. Po prostu sama się przekonam jaka jest ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam wspomnianej serii i nie mam pojęcia jak przygotowała ją autorka:) Mam nadzieję, że i ta książka przypadnie Ci do gustu:)

      Usuń
  7. Hmm... Spodziewałam się większego "wow"!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie właśnie prze oczekiwanie tego "wow" troszkę zawiodłam się na tej książce...

      Usuń
    2. Znam ten bój, człowiek się napali, tu hmmm... niby wszystko ok, ale bez fajerwerków.

      Usuń
  8. Czytałam inną serię tej autorki i całkiem mi się podobała. "Opiekunkę grobów" także mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo jestem ciekawa czy by Ci się spodobała:)

      Usuń
  9. pomimo tych kilku wad, dalej jestem zainteresowana tą pozycją.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie specjalnie jestem do niej przekonana

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam książkę na półce. Niedługo więc przekonam się na własnej skórze, co i jak :)
    Czytadła Tetiisheri

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam różne opinie o tej powieści. Jedne pozytywne, inne negatywne. Jeśli będę miała okazję to przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka już za mną i ogólnie mam po niej przyjemne wrażenia:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Na razie odpuszczam, ale może kiedyś się skusze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. tytuł od razu mnie zaintrygował i prawie poczułam ten mroczny klimat, tylko okładka jakaś taka zbyt kolorowa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to teraz rozważę czy przeczytać czy nie, ale jeśli już to bedę szukać w bibliotece :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie pozostawione komentarze:)
Zapraszam do dyskusji:)