Niepokorne to bardzo udana seria autorstwa Agnieszki Wojdowicz, która podbiła serce niejednej polskiej czytelniczki. Jej zaletami są przede wszystkim plastycznie odmalowane tło historyczne i obyczajowe przełomu XIX i XX wieku oraz zaskakująca kreacja głównych bohaterek. Eliza, Klara i Judyta to jak wskazuje tytuł kobiety niepokorne, realizujące swoje marzenia wbrew przyjętym normom i zwyczajom, wystawiające się przez to na krytykę ze strony najbliższych.
Od wydarzeń z drugiej części minęło kilka lat. Przyjaciółki w dalszym ciągu chętnie podtrzymują kontakt i wymieniają się wiadomościami o kolejnych zmianach w ich życiu. Eliza zdobyła upragnione wykształcenie i prowadzi ustabilizowane życie u boku Antona. Para zajmuje pięknie urządzone mieszkanie, z którego dochodzą radosne okrzyki dwójki ich dzieci. Klara w dalszym angażuje się w działalność polityczną, na co z coraz większą obawą spogląda Andrzej. W imię swoich przekonań kobieta podejmuje się ryzykownych podróży do Warszawy, stając w ten sposób w szeregach dromaderek. Z Wiednia dochodzą wiadomości o niezbyt udanym związku Judyty i Maxa. Choć para doczekała się uroczej córeczki Hani, to Judyta nie potrafi obdarzyć Maxa prawdziwym uczuciem. Kobieta żyje w świecie złudzeń, rozmyślając o dawnej miłości, Maurycym Stojnowskim. Ścieżki trzech przyjaciółek przecinają się po raz kolejny, gdy Judyta postanawia odwiedzić porzucony przed laty Kraków.
Agnieszka Wojdowicz po raz kolejny w rewelacyjny sposób przedstawiła tło historyczne i obyczajowe początku XX wieku. W poprzednich częściach mieliśmy okazję przyjrzeć się bliżej młodopolskiemu Krakowowi oraz prężnie rozwijającemu się Wiedniowi. Tym razem autorka zabrała swoje czytelniczki na kilka chwil do Zakopanego, które powoli zaczyna cieszyć się coraz większym zainteresowaniem artystycznej bohemy. Choć jest to jeszcze wioska pozbawiona miejskich wygód, to w wybranych miejscach spotkać można poszukujących twórczej inspiracji artystów rozmawiających coraz śmielej o cechach stylu zakopiańskiego. Po raz kolejny autorka wplotła do fabuły autentyczne postaci ze świata sztuki i polityki, co moim zdaniem jest niezwykle trafionym zabiegiem.


