Strony

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRÓSZYŃSKI I S-KA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PRÓSZYŃSKI I S-KA. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 listopada 2015

Listy - John Ronald Reul Tolkien

Mam wrażenie, że Tolkien to taka postać w świecie literatury oraz kultury w ogóle, która znana jest naprawdę wszystkim. Bez wyjątku. Można nie czytać jego książek, można nawet nie oglądać głośnych, obsypanych licznymi nagrodami ekranizacji na ich podstawie, ale istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, by nie spotkać się z takimi określeniami jak hobbit czy Śródziemie oraz postaciami Froda, Bilba i Gandalfa, które nierozerwalnie łączą się z ich twórcą.  

Tolkien intryguje od lat. Na temat jego życia i twórczości powstały liczne opracowania, które wraz z upływem czasu cieszą się niesłabnącą popularnością, z roku na rok zakładane są kolejne grupy zrzeszające wiernych fanów pisarza, powstają nowe prace akademickie odnoszące się do jego dzieł, zarówno tych najbardziej znanych, jak i nieco mniej rozpowszechnionych. Sam autor z kolei, jeszcze za życia, żartował z osób, które czyniły przedmiotem swoich badań jego twórczość, którą w swojej skromności uważał za niegodną zbytniej uwagi.

Lektura biografii Tolkiena autorstwa Humphreya Carpentera (link poniżej) dostarczyła mi wielu cennych informacji na temat życia oraz twórczości pisarza. Chociaż uznałam ją za pozycję wartościową i wyczerpującą, nie mogłam odmówić sobie przyjemności zmierzenia się z Listami, które ze względu na formę uznałam na źródło zdecydowanie bardziej obiektywne. Listy zawarte w niniejszym zbiorze zostały wybrane i opracowane przez wspomnianego biografa, przy współpracy z synem pisarza, Christopherem Tolkienem. Publikacja zawiera 354 teksty autorstwa Tolkiena, stanowiące jego korespondencję z przyjaciółmi, członkami rodziny, wydawcami oraz oczywiście z czytelnikami, których z upływem czasu było coraz więcej. Najwcześniejszy list pochodzi z 1914 roku, zaś ostatni z nich został napisany 29 sierpnia 1973, na cztery dni przed śmiercią Tolkiena w wieku osiemdziesięciu jeden lat.

czwartek, 5 marca 2015

W słusznej sprawie - Diane Chamberlain


Tytuł oryginału: Necessary Lies 
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka       
Data wydania: kwiecień 2014      
Liczba stron: 456      
Format: 130 x 200 mm      
Oprawa:  miękka     
ISBN: 978-83-7839-749-6





Diane Chamberlain ma na swoim koncie ponad dwadzieścia powieści, przetłumaczonych na kilkanaście języków i plasujących się w czołówce światowych list bestsellerów. Do tej pory w Polsce, nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, ukazało się dziewięć powieści pisarki. W słusznej sprawie to moje pierwsze, a zarazem niezwykle udane spotkanie z tą autorką. Diane Chamberlain podejmuje w niej tematykę, która od dawna zaprząta moją głowę, a mianowicie, czy każda kobieta zdolna fizycznie wydać na świat dziecko powinna zostać matką? Jak widzicie wybór W słusznej sprawie nie był przypadkowy.

wtorek, 30 kwietnia 2013

Słońce Za Zakrętem - Magdalena Giedrojć


Wydawnictwo: Prószyński i S-ka      
Data wydania: czerwiec 2012     
Liczba stron: 320     
Format: 125 x 195 mm     
Oprawa:  miękka    
ISBN: 978-83-7839-171-5




„Słońce za zakrętem” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Magdaleny Giedrojć. Do lektury książki zachęciły mnie pozytywne opinie, z którymi się spotkałam oraz klimatyczna okładka. Jak się okazało była ona trafionym wstępem do ciekawej historii rozgrywającej się w uroczej miejscowości na prowincji.

Beatę, główną bohaterkę książki, poznajemy w momencie, kiedy jej życie dosłownie wali się. Obdarzona poczuciem humoru, tryskająca zdrowiem, z zapasem marzeń w kieszeni  dziewczyna ulega wypadkowi, który na zawsze zmienia jej życie. Spotkanie z tirem, jak sama określa dzień wypadku, skazuje ją na poruszanie się na wózku inwalidzkim. Szybko okazuje się, że przyjaciele tak do końca nie byli przyjaciółmi i stopniowo opuszczają dziewczynę, podobnie jak narzeczony, który nie potrafi sobie poradzić ze zmianą jakiej uległa jego partnerka. Dziewczyna nie może liczyć również na rodzinę, która zaczyna ją traktować jak małe dziecko i „zamyka ją” w mieszkaniu na czwartym piętrze, gdzie czuje się uwięziona i nie widzi szansy na poprawę swojej sytuacji.