Nic nie cieszy moich oczu tak bardzo jak widok stojących na półkach książek. Moim nawykiem wręcz stało się rozglądanie za książkami tuż po przekroczeniu progu mieszkań należących do moich bliskich i znajomych. Oczywiście rozumiem, że nie każdy, ze względu na ograniczoną ilość miejsca, może pozwolić sobie na wygospodarowanie kącika dla ulubionych tytułów i ustawienie solidnego regału. Nie potrafię jednak wyobrazić sobie domu bez książek w ogóle. Powiem więcej, nie potrafię wyobrazić sobie nawet najmniejszego mieszkania, w którym nie byłoby choćby kilku książek. Mogą być poustawiane w stosy lub rozrzucone byle jak i byle gdzie, ważne jednak by były.
W dzisiejszym wpisie chciałabym się z Wami podzielić pomysłami na wykorzystanie wolnej przestrzeni i stworzenie własnej domowej biblioteczki. Na zdjęciach przeważają jasne, skandynawskie wnętrza, które podobają mi się najbardziej.